Cześć,Niedawno wróciłam z kina. Dziś miałam zaszczyt obejrzeć film ,,Epicentrum'' z Richardem Armitage w roli głównej, który słynie z jednej z głównych ról w filmie o przygodach Hobbita i Kompanii Thorina. Oczywiście mimo tak odległej gatunkowości, wypełnił powierzone mu zadanie.
,,Epicentrum'' jest historią o tornadach, które tym razem postanowiły odwiedzić amerykańskie miasteczko Silverton. Podczas gdy większość mieszkańców próbuje znaleźć schronienie, ,,Łowcy Burz'' ruszają na spotkanie z okiem cyklonu. W centrum wydarzeń znajdzie się wdowiec, który za wszelką cenę próbuje odnaleźć syna. Tornado wybiera sobie na dzień odwiedzin zakończenie roku. Ale o tym co będzie dalej i jak potoczą się losy surowego ojca, jego dwóch synów i mieszkańców Silverton, musicie przekonać się sami, oglądając ten film. Widowisko zarówno dla amatorów jak i dla zaawansowanych kinomaniaków.Każdy znajdzie coś dla siebie. Emocje....efekty specjalne. Jak wszyscy wiemy, aby powstał dobry film ,,mocnych wrażeń'' nie wystarczy kilka zniszczeń czy eksplozji, głównymi nośnikami emocji są postacie, czyli aktorzy, którzy pozwalają znaleźć się widzom w samym środku wydarzeń.Krótkie aczkolwiek pełne wyjaśnienie z mojej strony pozwalam do waszej oceny. Ode mnie mocne 7/10 dla tego filmu.
Do następnej notki ;**
~ Camilla
Komentarze
Prześlij komentarz