witajcie, oglądałam dziś film, ze śmiesznym tytułem Marmaduke - pies na fali. jest to komedia familijna, przy której może zasiąść cała rodzina, głównym aktorem jest Lee Pace który wciela się w rolę Phila Winslowa. Film rozpoczyna się od relacji psa, któremu głos podkłada Owen Wilson. Pies mówi o tym, że pan stawia pracę ponad wszystko, nie zajmuje się nim, ciągle mówi Nie, przez to pies nazywa Phila panem niebo. Żali się, że kiedy był mały wszyscy się nim interesowali w miarę upływania czasu, zainteresowanie spadało. Pewnego dnia Phil przychodzi do domu uradowany z nową wiadomością. ,,Przeprowadzamy się do Californii'' - niestety nie wszyscy podzielają jego zdanie. W końcu rodzina przeprowadza się do Californii, tam Phil rozpoczyna pracę.... dobrze nie będę wam opisywać całego filmu, jeśli chcecie obejrzyjcie, gorąco polecam. Wracając do filmu, ktoś kto nie bardzo zagłębi się w historię tam przedstawioną na pewno uzna film za kolejną wyimaginowaną opowieść o rodzinie i o psie, który gada. O nie, film mówi o tym, że czasem sława i pieniądze są dla niektórych ważniejsze i potrafią zaślepić do końca. Czasem nie potrafimy dostrzec osób, które nie lubią nas dla pieniędzy czy sławy, lecz lubią nas tak po prostu takimi jakim jesteśmy. Kiedy już sława i pieniądze przeminą jesteśmy sami, oczekujemy zrozumienia, ale nie jest to takie proste. Nie tylko pies pozna życie, główny bohater Phil również wyciągnie swoje wnioski, że rodzina jest najważniejsza, bez niej jesteśmy nikim .!
Komentarze
Prześlij komentarz